|
|||||||
|
|
Nowości Ogólne info Działalność Galeria Stowarzyszenie Kronika Biblioteka Kurs Mat. szkoleniowe Linki |
|
|
Działalność
termin: 9.02.2006 - 14.02.2006 W dniach 9-14 lutego roku pańskiego 2006 odbył się zimowy obóz szkoleniowy kursu Taternictwa jaskiniowego naszego klubu, na który stawiło się kursantów w liczbie sztuk troje (w porywach do czworo). Na czele szybkiej trójki stał oczywiście nasz charyzmatyczny instruktor Baster T. vel. Prodigy. Dnia pierwszego uderzyliśmy ambitnie w kierunku jaskini zakazanej. Niczym drużyna pierścienia przemierzaliśmy bezkresne śniegi pewnej polany, które jednak okazały się niczym w porównaniu ze śniegiem zalegającym w pierwszym napotkanym na naszej drodze żlebem. Krótko mówiąc ubaw był po pachy, a śniegu jeszcze więcej, nie mając koncepcji na dalszą drogę jak i również mając problemy z lokalizacją w tych warunkach drogi pod otwór postanowiliśmy powrócić na naszą bazę gdzie prowadząc dyskusje jak najbardziej merytoryczne dokonaliśmy samorzutnego zanietrzeźwienia na naszych osobach. Dzień drugi jak i trzeci był zdominowany przez akcję naszego nurka Kurka. Celem akcji było przenurkowanie w jaskini Kasprowa Niżna syfonu Warszawiaków o długości 333m, a co za tym idzie pokonanie trzech wcześniejszych syfonów: Danka-6m, Krakowski-20m, Mamuci-60m. Skoro świt urodziwi kursanci wspomagani przez starych klubowiczów (mniej przystojnych) w sile 9 chłopa wyruszyliśmy na transport rzeczy nurka pod syfon Danka. Akcja przebiegała nadzwyczaj sprawnie i bez żadnych trudności pomimo głównego poręczyciela Ryszarda i jego debiutu w tej dziedzinie. Dzień trzeci był dniem wielkiego triumfu Jarosława K., który z gracją wodnika szuwarka przenurkował to co do niego należało. Druga część ekipy transportowo-kursowej w tym samym czasie udała się w stronę partii Sylwestrowych dochodząc do szczeliny za Komorą Gwieździstą. Dalsza część dnia upłynęła na redepozycji sprzętu nurkowego oraz świętowaniu. Dnia czwartego nie zważając na czwarty stopień zagrożenia lawinowego, sprzeciw strażników parku oraz spadek wartości euro na światowych rynkach, w poszerzonym składzie udaliśmy się do jaskini Miętusiej. Korzystając z dobrodziejstwa wiszących lin oraz pontonu "Bob Budowniczy" rodem z Obi, które zastaliśmy w jaskini nasza akcja była prosta i przyjemna. Dotarliśmy do Wszawych Kominów, gdzie zaskoczeni brakiem liny oraz lekkomyślnością prowadzących dziewczyn przeprowadziliśmy, krótką akcje rozszpejania się oraz wciągania po błotnej pochylni czołowych napieraczek. Powrót przebiegł równie profesjonalnie. Podsumowując podczas obozu naszym łupem padły dwie jaskinie w tym jedna dwa razy. Głównym osiągnięciem klubowym była oczywiście akcja nurkowa. Pogoda dopisała, strat w ludziach do tej pory nie odkryliśmy. Zaginionego Harnasia z obozu letniego do tej pory nie odnaleziono. W wyprawach uczestniczyli: baster, klama, maleństwo, kuba, ula, sarna, sierściuch, kamyk, rysiu i kurek z drużyną
Writed by Sierściuch
wkrótce zdjęcia..
|
|
||
| |||||||